6380

Filmy piłkarskie, które warto obejrzeć

2016-10-07
Filmy piłkarskie, które warto obejrzeć

Jeśli nie będziecie mieć okazji oglądać spotkań na żywo, a już świerzbią Was ręce by operować pilotem –  to na rozgrzewkę odpalcie sobie filmy piłkarskie. To idealna opcja, by poczuć TĘ  atmosferę jeszcze przed meczami lub by podtrzymać ją w przerwach między spotkaniami.

Oglądanie historii o futbolu zacznijcie od kultowego filmu „Ucieczka do zwycięstwa” z 1981 roku, opartego na prawdziwych wydarzeniach z Ukrainy. Tutaj akcja rozgrywa się w niemieckim obozie dla jeńców wojennych, a specjaliści od nazistowskiej propagandy organizują mecz w okupowanym Paryżu – oficerowie kontra więźniowie. Więźniowie decydują się na to by w całym zamieszaniu – prysnąć w przerwie spotkania…

Ostatecznie chłopaki poświęcają wolność by dokopać Niemcom… W filmie wystąpili prawdziwi piłkarze: Pele, Bobby Moore, Osvaldo Ardiles, nasz Kazimierz Deyna oraz gwiazdy Hollywood – Sylvester Stallone, Michael Cane, Max von Sydow. Dokładnie 2 lata temu chodziły słuchy o tym, że Studio Warner Bros Hollywood planuje remake filmu. Na razie cisza. Tymczasem warto zagrzać się konkretnie do walki i zobaczyć – jak pokonać Niemców w piłkę!?

https://www.youtube.com/watch?v=I_H5GmSwEek

„Mecz ostatniej szansy” z 2001. Jeśli chodzi o piłkę nożną, to nie liczy się kontekst. Tylko gra! Może być ona równie fascynująca w piłkarskich szóstkach jak i na największych stadionach świata, a jej magia jest taka sama niezależnie od tego – kto i gdzie podejmuje walkę. Jeśli chodzi o filmy piłkarskie, to w tym miejscu zwracam Waszą uwagę na „Mecz ostatniej szansy”. Tak jak przy poprzednim – znów mamy grupę więźniów. Ma ją trenować skazany piłkarz, który dostał od naczelnika więzienia propozycję nie do odrzucenia, a na przeciw siebie staną skazani i strażnicy. O sile sportu i jego magii! Warto!

Moja kolejna propozycja to… „Gol” (ang. Goal!: The Dream Begins) z 2006. Pierwsza i najlepsza część piłkarskiej trylogii.

Jedynka to film o amerykańskim śnie pewnego meksykanina – Santiago Muneza. Chłopak – pracujący na czarno emigrant – zostaje dostrzeżony przez angielskiego headhuntera i trafia do angielskiego klubu Newcastle United. To historia o marzeniach, pasji, talencie i determinacji w dążeniu do celu. W drugiej części Santiago gra dla jednej z najlepszych drużyn świata – Realu Madryt, gdzie staje do walki o zwycięstwo w Lidze Mistrzów. W trzeciej jego wątek jest epizodyczny, a obraz generalnie zasługuje na czerwoną kartkę. Mimo to nie zniechęcajcie się do obejrzenia całości. Nie ma co porównywać fikcji do rzeczywistości, nawet wówczas jeśli filmy były realizowane za zgodą FIFA i z zachowaniem nazw klubów i nazwisk. Jeśli jednak boicie się faulu z dwójki i trójki – zobaczcie pierwszą część „Gola”. O miłości do piłki! Polecam.

„Shaolin soccer” z 2001. Czy Kung-Fu i futbol da się połączyć? No wiec… da się. Szalona komedia, w której były piłkarz uczy mnichów zasad gry w nogę. Lekki, zabawny, przerysowany do granic wytrzymałości, ze strzałami jak petardy, ale wart uwagi!

A jak już jesteśmy przy orientalnych klimatach to zapodajcie sobie również „Puchar Himalajów” z 1999 roku, o niesfornych Tybetańczykach mieszkających w klasztorze i kochających piłkę. Zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami, ciepły film jest pierwszym wyprodukowanym obrazem przez himalajskie królestwo – Bhutan.

Jeśli zdążyliście się wkręcić, a mecze w TV i kilka filmów to za mało – podsuwam jeszcze więcej tytułów z piłką nożną w roli głównej: bardzo dobry, niemiecki „Cud z Berna” z 2003, kryminalny „The Arsenal Stadium Mystery” z 1939, albo zabawne „Tygrysy z murawy” czy film „Szukając Erica”.

Chcecie zobaczyć również filmy o kibicach? Z pewnością już je widzieliście, ale przypomnę najlepsze tytuły: „Hooligans”, „The Football Factory”, „Skrzydlate świnie”.

Miłego oglądania! Ja zamierzam nastroić się odpowiednio, dobrze znanymi mi pozycjami z powyższego zestawienia – czekam też na Wasze propozycje tytułów. Macie swoje ulubione filmy piłkarskie?

Pokaż więcej wpisów z Październik 2016
pixel